Dzisiaj deszcz, brrr. Trzeba troszkę ocieplić dom, a do tego świetnie nadaje się lawenda. Ja ją uwielbiam. Może być świeża w doniczce, wtedy stawiam ją na parapecie. Suszoną wsypuję do woreczków i dodaję do wody w czasie kąpieli (mmmm bosko), albo wkładam do szafy między ubrania, ręczniki, lub pościel. Fajnym pomysłem na lawendę jest uszycie lnianych serduszek i wypełnienie ich suszem lawendowym. Taki drobiazg świetnie sprawdzi się jako upominek, będzie też ozdobą każdej szafy, wystarczy zawiesić go na wieszaku z ubraniem. Jak już się nawącham, to lubię też popatrzeć. Pudełka i skrzynie nie tylko cieszą oko, ale są też bardzo funkcjonalne. Świetnie nadają się do przechowywania drobiazgów tj. spinki, gumki, pamiątki z wakacji, w kuchni na herbatkę lub przyprawy. Ja najbardziej lubię wyjmować z nich rodzinne pamiątki, stare zdjęcia, dyplomy, laurki od dzieci.
Lawenda to mój sposób na trochę zapachu i miłego nastroju w ponury deszczowy dzień. Od razu jakoś pojaśniało ;-)
Woreczki z lawendowym suszem.
Serca z lawendowym suszem, do szafy na wieszak.
Skrzyneczka mała 16x16x8 cm.
Skrzynka większa 20x30x12,5cm.
Komódka na przyprawy, to mój ulubiony przedmiot, świetnie się sprawdza w kuchni.
P/S To jedna z moich pierwszych prac, zrobiona kilka lat temu, służy do dzisiaj.
Woreczki i serca uszyte z lnianej tkaniny ozdobione bawełnianymi koronkami i tasiemką.
Skrzynki wykonane są z drewna sosnowego bielone i zdobione metodą decupage.
Wszystkie przedmioty wykonałam samodzielnie i według własnego pomysłu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz